Kosciol Rektoralny

 

Jednonawowy kościół pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny, zbudowany na planie krzyża łacińskiego, to miejsce, w którym historia przeplata się z teraźniejszością. Usytuowany w drugiej linii dawnych obwarowań miejskich, dziś zaskakuje fasadą wyłaniającą się spośród nowszej, XX-wiecznej zabudowy ul. Staszica. 

Na posadzce pochodzącej z czasów fundacji kościoła, wyklęczanej na modlitwie przez kolejne pokolenia lublinian, wciąż wielu ludzi wyprasza potrzebne łaski i dziękuje za codzienne cuda. Nie może być inaczej, skoro kościół wraz z przyległym do niego klasztorem, został ufundowany w 1644 r. jako dar serca Mikołaja Daniłłowicza i jego żony Zofii z Tęczyńskich. Ponieważ na tę fundację liczne zapisy robili również ziemianie i mieszczanie lubelscy, prace budowlane rozpoczęto w 1646 r. Musiano je jednak przerwać i dopiero na poczętku XVIII w., kontynuowała je Elżbieta Sieniawska, zatrudniając do tego architektów: Giovanniego Spazzia i Franciszka Antoniego Mayera. Czasy, w których świątynia powstawała były trudne. 


Na fali ogólnopolskich sporów narodowościowych i zastoju w gospodarce, upadały jarmarki lubelskie. Miasto uległe zniszczeniu na skutek wojen, wymierało dziesiątkowane przez epidemie. Na dodatek, w wyniku rewolt kozackich z Lublina uciekła większość kupców z Europy. Sytuacja pogorszyła się po 1655 r., kiedy miasto splądrowane przez wojska rosyjsko-kozackie, spłynęło krwią mieszkańców dzielnicy żydowskiej. Rok później zniszczeń dopełnili Szwedzi. Stagnacja jaka wówczas nastąpiła, rozerwana została hejnałem Lublina (1686 r.), a potem nadaniem miastu przywileju zrównującego je w prawach z Krakowem (1703 r.). Serię tragicznych wydarzeń podkreślił jednak pożar Lublina (1719 r.). Choć od tego czasu minęły wieki, jedność, jaka zgromadziła wówczas Lublinian idących w procesji z relikwiami drzewa Krzyża św. i wypraszającymi cud dla miasta, dziś charakteryzuje tych, którzy modlą się w kościele przy ul. Staszica 16a. A kościół konsekrowany w 1721 r. przez bp. Feliksa Szaniawskiego, do dziś stanowi przestrzeń modlitwy i refleksji dla tych, którzy chcą się spotkać z Bogiem lub z samym sobą.

 

   

Odnawiane sukcesywnie w ostatnich latach kolejne elementy wnętrza kościoła, wypełniły go w latach 1721-1725. Wówczas, na zlecenie księcia Pawła Karola Sanguszki, warsztat Bartłomieja Bernatowicza wykonał ołtarz główny oraz dwa mniejsze, boczne, w ramionach transeptu. Ze względu na rozpiętość czasową w jakiej kościół powstawał, łączy on w sobie plan barokowy i rozwiązania przestrzenne mające detale w typie tzw. renesansu lubelskiego. Niektóre elementy noszą zaś cechy późnego baroku. Trudno określić lata powstania znajdujących się w kościele, nielicznych obrazów. Jednak choć ich walor bardziej niż w artyzmie, przejawia się w zdolności kierowania myśli wiernych ku Bogu, są one tą częścią kościoła, której nie można pominąć. Spośród innych elementów wystroju wnętrza, na uwagę zasługują XVII-wieczne francuskie oleodruki stacji Drogi Krzyżowej oraz dwa krzyże: gotycki, pochodzący z XV-XVI wieku dziś znajdujący się przy wejściu do kościoła oraz drugi z figurą Chrystusa wykonaną z kości słoniowej, umieszczony po prawej stronie w prezbiterium. Warto pamiętać o jednym z najstarszych w kościele - wizerunku św. Antoniego oraz o obrazie fundacyjnym. O tym, że historię tego miejsca tworzyli ludzie oddani Bogu i bliźnim, świadczą zaś tablice pamiątkowe Piotra Franciszka Tytusa - wieloletniego kapelana tutejszego szpitala oraz lekarzy.


Po wejściu do kościoła, najpierw dostrzega się jednak prezbiterium skierowane na zachód, a w nim połyskujący złotem wielki ołtarz główny, z przedstawieniem - Niepokalane Poczęcie NMP - umieszczonym w edikuli środkowej oraz znajdującym się poniżej dużym, XVIII-wiecznym obrazem Maryi Niepokalanej. Jest to jeden z bardziej charakterystycznych dla rozwiniętego baroku typów przedstawienia Niepokalanego Poczęcia: „La Purissima”. Przez wstawiennictwo Matki, przedstawionej tu w całej postaci, bez Dzieciątka, z rękami skrzyżowanymi na piersiach i wzrokiem utkwionym w niebo, wciąż płyną do Boga modlitwy. A o Jej orędownictwie przypominają umieszczeni obok i nad wizerunkiem Niepokalanej: św. Eliasz, św. Szymon Stock, św. Jan od Krzyża i św. Teresa z Avilla.

 

   


Niewielu dziś pamięta, że za ołtarzem, w głębi, znajduje się chór zakonny, usytuowany zgodnie z wymogami i przepisami zakonnymi karmelitów. W tym kościele modliły się bowiem przeniesione tu w 1807 r. z kościoła św. Józefa karmelitanki bose. Po nich, od 1826 r. kościołem opiekują się szarytki, które wówczas adaptowały klasztor na szpital oraz założyły przytułek dla sierot. Dziś, kościół Niepokalanego Poczęcia NMP, zwany przyszpitalnym (przylega do niego Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 1), jest schronieniem dla wszystkich szczerze szukających Prawdy.